Do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie wpłynęło zgłoszenie dotyczące nieoczyszczonych ścieków wypływających z wylotu kolektora ciechanowskiej oczyszczalni oraz zanieczyszczonych wód opadowych odprowadzanych z kanalizacji deszczowej do rzeki Łydyni. Informację przekazał dyrektor biura okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Ciechanowie 1 lipca 2026 r. Inspektorzy natychmiast udali się na miejsce i rozpoczęli działania kontrolne.

W trakcie oględzin, prowadzonych w obecności pracowników oczyszczalni oraz wiceprezesa Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Ciechanowie, stwierdzono, że woda na kontrolowanym odcinku rzeki była mętna, szara i miała zapach charakterystyczny dla ścieków bytowych. Nie odnotowano śniętych ryb. Co istotne, taki sam stan wody występował zarówno powyżej, jak i poniżej wylotu kolektora oczyszczalni, co wskazuje, że zanieczyszczenia mogą napływać z odcinka rzeki położonego wyżej.
Kierownik oczyszczalni zeznał, że nie doszło do awarii ani wyłączenia urządzeń. Wyjaśnił, że intensywne opady deszczu spowodowały wzrost dopływu ścieków nawet o 66%, co mogło skutkować pojawieniem się niewielkiej ilości osadu martwego w odpływie do rzeki. Nie tłumaczy to jednak jednolitego zanieczyszczenia na całym badanym odcinku.
Na zlecenie WIOŚ przedstawiciel Centralnego Laboratorium Badawczego GIOŚ pobrał próbki w trzech punktach rzeki – powyżej kolektorów oraz z ich wylotów. Próbki trafiły do badań laboratoryjnych, które mają ustalić skład zanieczyszczeń i ich źródło. Badania są w toku.
Wstępne ustalenia wskazują, że pogorszenie jakości wody w Łydyni związane jest z dopływem substancji zanieczyszczających powyżej kontrolowanego odcinka. Jeszcze tego samego dnia WIOŚ poinformował o sytuacji Dyrektora Zarządu Zlewni w Ciechanowie, właściwego do nadzoru nad gospodarowaniem wodami. Organ zapowiedział podjęcie działań mających na celu ustalenie źródła zanieczyszczenia.
fot. WIOŚ Warszawa






