Wichura, która przeszła przez Mazowsze i m.in. przez powiat ciechanowski wywołała wiele strat. Zniszczenia obejmują m.in. na cmentarzu Parafialnym w Ciechanowie przy ul. Płońskiej.

Potężne podmuchy wiatru i mocne opady deszczu miały miejsce w nocy i o poranku w sobotę, 22 sierpnia. Wichura powaliła wiele drzew i przyniosła duże straty w regionie. Uszkodzenia i starty spowodowane są również na zabytkowym cmentarzu przy ul. Płońskiej. W kilku miejscach oderwane potężne konary starych drzew połamały płyty i zniszczyły nagrobki. Wśród zniszczonych znajduje się grób ofiar z okresu II Wojny Światowej, wiele prywatnych pomników oraz zabytkowe mogiły.
Prace porządkowe rozpoczęły się w poniedziałkowy poranek i z pewnością potrwają kilka dni, jednak naprawa nagrobków z pewnością będzie kosztowana i długotrwała.
Jak wyjaśnił nam ks. kan. mgr Grzegorz Bednarczyk cmentarz jest zabytkiem i wszelkie prace na jego terenie łącznie z usuwaniem nawet suchych gałęzi wymagają zgody konserwatora zabytków, co wydłuża reakcję na zagrożenia. Obecnie na terenie nekropoli znajduje się blisko 180 drzew.
W rozmowie z naszą redakcją p.o. Kierownika Delegatury w Ciechanowie Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Kamil Szczepkowski wyjaśnia naszej redakcji, że obowiązek dbania o zabytek, w tym przypadku drzewostan na cmentarzu spoczywa na jego właścicielu czyli Parafii Świętej Tekli w Ciechanowie co wynika z ustawy.
– Jesteśmy w stałym kontakcie z księdzem proboszczem i niedawno wydaliśmy zgodę na prace pielęgnacyjne drzew – powiedział naszej redakcji p.o. Kierownika Delegatury w Ciechanowie Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Kamil Szczepkowski.
Jak wyjaśnił nam w rozmowie osoby, które w sąsiedztwie nagrobków mają drzewa, których stan może zagrażać bezpieczeństwu może ten fakt zgłosić do zarządcy cmentarza.
– Zarządca nie może niczego robić bez zgody konserwatora zabytków dlatego musi zgłosić sprawę do nas i po otrzymaniu zgody wykonać konieczne prace – dodaje nasz rozmówca.







