Milena Bonisławska: Panie pułkowniku, czy od zawsze Pan chciał zostać zawodowym żołnierzem?
Mieczysław Gurgielewicz: Gdy byłem dzieckiem to większość chłopców marzyła o tym by zostać żołnierzem, strażakiem czy policjantem. Wychowywałem się w środowisku wiejskim, rolniczym i to właśnie z pracą w rolnictwie chciałem się związać. Los pokierował mnie jednak w kierunku zawodowej służby wojskowej. Pod koniec szkoły średniej dojrzała we mnie myśl o służbie wojskowej i tym samym marzenia z dzieciństwa się urzeczywistniły.

MB: Jak przebiegała Pana droga zawodowa zanim trafił Pan do Ciechanowa?
MG: Ze służbą wojskową związany jestem od 1995 roku. W 1999 roku ukończyłem studia na Wydziale Wojsk Pancernych w Wyższej Szkole Oficerskiej w Poznaniu. Przez pierwsze lata służby zawodowej zajmowałem stanowiska w pododdziałach czołgów 6 Brygady Kawalerii Pancernej w Stargardzie Szczecińskim i 16 Brygadzie Zmechanizowanej w Morągu – były to stanowiska: dowódca plutonu, oficer operacyjny batalionu, dowódca kompanii. W latach 2004-2016 służyłem w 15 Giżyckiej Brygadzie Zmechanizowanej na stanowiskach: oficer sekcji, szef sekcji rozpoznawczej oraz zastępca szefa sztabu brygady. W czasie służby w 15BZ dwukrotnie wykonywałem obowiązki w ramach Polskich Kontyngentów Wojskowych: w 2007r. PKW UNDOF na Wzgórzach Golan oraz w 2011 roku PKW w Islamskiej Republice Afganistanu.Od września 2016r. pełnię służbę w strukturach Wojsk Obrony Terytorialnej. Służyłem w 1 Podlaskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej na stanowiskach szef sztabu następnie zastępca dowódcy. Z dniem 01.05.2020 roku przystąpiłem do wykonywania obowiązków na stanowisku Dowódcy 5.MBOT.

MB: A jak podoba się Panu nad Łydynią?
MG: Muszę przyznać, że nigdy wcześniej w Ciechanowie nie byłem. Po otrzymaniu decyzji o wyznaczeniu na stanowisko dowódcy 5.MBOT trochę poczytałem o historii miasta, w którym przyjdzie mi służyć. Historia Ciechanowa mnie zaciekawiła. Po przyjeździe do miasta pierwsze kroki skierowałem w rejon Zamku Książąt Mazowieckich, na Plac Jana Pawła II i ulicę Warszawską. Tereny zielone położone wzdłuż Łydynią mają przyjazny klimat, dają możliwość kontaktu z naturą mimo, że jesteśmy w środku miasta – szczególnie Park im. Marii Konopnickiej.

 

cała rozmowa z papierowym wydaniu CC 

fot. 5MBOT

Znajdź nas na FB

Reklama
previous arrow
next arrow
Slider
Reklama
Slider
Reklama
Slider
Ogłoszenie
Slider
Reklama
Slider
Reklama
Slider
Reklama
Slider
Reklama
Slider