Bociany to bez wątpienia polski symbol nadchodzącej wiosny. Wszyscy wiemy, że ich powrót do kraju oznacza nową, cieplejszą porę roku. Dopiero co, bo przecież w sierpniu, pożegnaliśmy te biało-czarne ptaki, by dziś znów wypatrywać ich na niebie. Wszyscy czekamy na ich powrót i cieszymy się, obserwując je przylatujące do Polski. Jak informuje ogólnopolską organizacją przyrodniczą – Grupa EkoLogiczna pierwsze bociany już wyruszyły.

– Od kilku dni, nasz dorosły bocian „Drugi” jest już w drodze. „Drugi” to jedyny spośród naszych bocianów z nadajnikami, który wysyłał informacje o swoim położeniu bardzo systematycznie. Ptak przyleciał we wrześniu do Czadu i tam spędził całą zimę. Został wyposażony w nadajnik jako ptak dorosły w m. Kownaciska w gminie Suchożebry, powiat siedlecki, w roku 2025. Oznacza to, że wędrówka jesienna do Afryki była jego pierwszą z nadajnikiem. W momencie nałożenia urządzenia „Drugi” wychowywał 3 młode. Mamy nadzieję, że ptak wróci do swojego gniazda, ale przed nim jeszcze wiele niebezpieczeństw. Podróż, która właśnie się zaczyna liczy około 6500 km – informuje Grupa EkoLogiczna.
Jak informują ornitolodzy bociany lecą na wysokości 1-1,5 kilometra nad ziemią ze średnią prędkością 50-70 kilometrów na godzinę. Dziennie przemieszczają się na odległość ok. 150-200 kilometrów.
– Od wczoraj rana do dziś, do 14.52 Drugi pokonał 270 km. Tempo przemieszczania się jest dość szybkie i dowodzi, że ptak znajduje się w silnej grupie migrującej w kierunku Europy. Dość dużym zaskoczeniem jest fakt, że nasz bocian leci skrótem- przez pustynię. Zwyczajowo bociany zimujące w Czadzie lecą na wschód, do Sudanu Południowego, do Sudanu by wlecieć w dolinę Nilu, którą podążą aż do Egiptu. Ostatni komunikat z godzin południowych i brak wieści bieżących oznacza, że Drugi prawdopodobnie znajduje się już w Sudanie. Jeśli konsekwentnie poleci skrótem, to czeka go około 1000 km, nad pustynią, aż do życiodajnej doliny Nilu. Prawdopodobnie, w podróż wyruszyła również Zbysia. Ostatni komunikat z jej nadajnika pochodzi z wczoraj, z godziny 9- tej. Bocianica znajdowała się wówczas w Etiopii. Sądzę, że Zbysia zamelduje się jutro- pojutrze z okolicy morza Czerwonego, z Sudanu lub już z Egiptu – dodaje Grupa EkoLogiczna.
I choć u nas jeszcze śnieżna i mroźna zima taka informacja sprawia, że wiosna jest coraz bliżej.
















