Rosnąca liczba osób chorujących na cukrzycę oraz starzenie się społeczeństwa sprawiają, że potrzeba wzajemnego wsparcia i aktywności organizacji pacjenckich staje się dziś ważniejsza niż kiedykolwiek. Tymczasem ciechanowskie Koło Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków, mimo wysiłków nowego zarządu, zmaga się z brakiem odzewu ze strony chorych i ich opiekunów. Prezes Koła, dzieląc się swoimi obserwacjami, stawia pytania o przyczyny spadku zaangażowania i o to, jak odbudować wspólnotę, która jeszcze niedawno liczyła kilkadziesiąt aktywnych osób. W poniższym apelu opisuje on nie tylko trudności organizacyjne, ale także szerszy problem społeczny – malejącą aktywność osób starszych poza uniwersytetami trzeciego wieku czy wyjazdami pielgrzymkowymi. Zwraca również uwagę na brak wsparcia finansowego ze strony lokalnych samorządów, co dodatkowo ogranicza możliwości działania Koła.

„Serdecznie witam czytelników Czasu Ciechanowa, a przede wszystkim wszystkich chorych na cukrzycę oraz osoby nimi się opiekujące. Od jesieni ubiegłego roku jestem Prezesem Koła w Ciechanowie, które należy do Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków. Po okresie pandemii i problemów organizacyjnych skutkujących zanikiem działalności, nowy zarząd przystąpił do odbudowy stanu ilościowego i wznowił aktywność. Między innymi utworzyliśmy specjalny numer telefoniczny 720 450 419 i adres emailowy cukrzycyciechanowscy@wp.pl. Dodam, że od lat posiadamy lokal w Obiekcie MOSiR w Ciechanowie, ul.17 Stycznia 60 b i tam w każdą środę pełnimy dyżury. Osobiście rozdaliśmy kilkaset wizytówek, były też artykuły promocyjne w lokalnych mediach. Stwierdzam, że nasze działania nie przyniosły praktycznie żadnego efektu, dlaczego?
Należę do ” cukrzyków ” i pamiętam, że na początku było nas ok 70 osób i koło żyło. Dziś część członków odeszła, a wszyscy mają obecnie + 20 lat, często walczą z chorobami, nie chodzą samodzielnie lub nawet wynikają opieki. To dziwne, że w trudniejszej sytuacji nie podejmują wyciągniętej ręki z pomocą, którą może wspomóc nasze stowarzyszenie. Jest zauważalny problem, że w ogóle nie przystępują do nas młodzi ludzie, a przecież cukrzyca rozszerza się w szybkim tempie, a opieka lekarska za nią nie nadąża. Często diabetyk zostaje sam i z kontaktem raz w roku ze swoim lekarzem specjalistą! Uważam, że Ciechanowskie Koło PSD może pomoc w wielu przypadkach.
Chciałbym wiedzieć czy ten brak aktywności społecznej dotyczy tylko północnego Mazowsza, czy ma charakter ogólnopolski i jak temu przeciwdziałać ? W swoim dorosłym życiu byłem aktywny w różnych organizacjach zawodowych, stowarzyszeniach, a nawet przez jedną kadencję w Ciechanowskiej Radzie Seniorów. Moje spostrzeżenia są takie, że seniorzy garną się tylko do uniwerków III wieku oraz do turystyki pielgrzymkowej. Czasem magnesem jest jakaś ” gratis „. Być może gdzieś popełniamy błędy, ale wierzę głęboko w sens wspomagania chorych poprzez szkolenia, organizację spotkań z dietetykami, i prezentacje nowości medycznych, a przede wszystkim w spotkania towarzyskie członków koła, bo cukrzyk często bywa osobą samotną.
Jest jeszcze jeden aspekt finansowy. Nie wiem dlaczego, ale od wielu lat nasze Koło PSD w Ciechanowie znalazło się poza wszelkim wsparciem ze strony samorządów zarówno miejskiego jak i powiatowego. W corocznych wykazach wsparcia stowarzyszeń, kół, organizacji sportowych itp. zawsze jesteśmy pomijani i dlatego nasza oferta pomocy chorym ogranicza się tylko do wysokości zebranych składek.
Zachęcam wszystkich zainteresowanych z Ciechanowa i okolic do kontaktu.
z poważaniem, Prezes Edmund Szmigielski”














