Groźnie wyglądające zdarzenie drogowe w Bieńkach-Karkutach zakończyło się bez poważnych obrażeń dla jego uczestników. Jednak podczas policyjnych czynności pojawił się nieoczekiwany wątek – na miejsce przyjechał mężczyzna, który chciał pomóc żonie zabezpieczyć samochód. Kontrola trzeźwości wykazała, że 66-latek był pijany.

W minioną środę (24.06) około godz. 16 dyżurny ciechanowskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w Bieńkach-Karkutach. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego ustalili, że kierująca Toyotą (63 lata) zderzyła się z Citroenem, którym kierował 37-latek. Kierujący Citroenem w wyniku zdarzenia wjechał do przydrożnego rowu, a kierująca Toyotą uderzyła w jadącego z naprzeciwka Chevroleta, którym kierował 40-latek. Żaden z uczestników zdarzenia nie odniósł poważniejszych obrażeń. Kierująca Toyotą została ukarana mandatem w kwocie 1500 zł i 10 punktami karnymi. Uczestnicy zdarzenia było trzeźwi.

Podczas działań na miejsce zdarzenia swoim pojazdem BMW przyjechał 66-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego, który chciał pomóc i zabezpieczyć pojazd swojej żony. Policjanci sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny. Badanie alkomatem wykazało 0,8 promila alkoholu w jego organizmie. Policjanci zatrzymali 66-letkowi prawo jazdy. Mężczyzna wkrótce odpowie przed sądem za jazdę w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
źródło:KPP Ciechanów
fot. OSP Sońsk














