Minęło 70 lat od ostatniej walki czterech żołnierzy niezłomnych z patrolu st. sierż. Ildefonsa Żbikowskiego „Tygrysa”, wchodzącego w skład oddziału ppor. Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja”. W minioną niedzielę w Pałukach pod Ciechanowem odbyły się uroczystości rocznicowe.
Przypomnijmy, do nierównej walki z komunistami doszło 25 lutego 1950 r. w nieistniejącej już wsi Osyski. Strzały padły w gospodarstwie rodziny państwa Kołakowskich. Według historyków to najbardziej okrutnie potraktowana przez aparat bezpieczeństwa rodzina na północnym Mazowszu. W walce w Osyskach padł cały czteroosobowy patrol „Tygrysa”. Prócz dowódcy polegli:kapral Józef Niski “Brzoza”; kapral Henryk Niedziałkowski “Huragan”; kapral Władysław Bukowski “Zapora”. Rodzina Państwa Kołakowskich za kwaterowanie żołnierzy zbrojnego podziemia antykomunistycznego poniosła odpowiedzialność zbiorową. Ojciec Bronisław Kołakowski i syn Zdzisław byli kilka miesięcy okrutnie przesłuchiwani w więzieniu na ul. Rakowieckiej w Warszawie, wykonano wyrok śmierci, a ich ciała są poszukiwane na tzw. Łączce. 17 letni Jerzy był przesłuchiwany w ciechanowskim Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego przez ponad dwa miesiące, a po zwolnieniu zmarł w ciągu miesiąca. Matka, Pani Maria Kołakowska i dwie córki, Irena i Teresa dostały wyroki więzienia od 10 do 15 lat, zwolnione po amnestii, przebywały w okrutnych warunkach w więzieniu od 5 do 6 lat każda. Gospodarstwo Państwa Kołakowskich w Osyskach oraz wszelkie mienie zostało skonfiskowane na Skarb Państwa. To najbardziej okrutnie potraktowana przez aparat bezpieczeństwa rodzina na Mazowszu północnym.
W uroczystościach udział wzięły rodziny poległych żołnierzy oraz bliscy państwa Kołakowskich. Nie zabrało przedstawicieli parlamentu, samorządów, służb mundurowych. Punktualnie w samo południe w kościele pw. św. Gotarda w Pałukach sprawowana była Msza św. w intencji Wyklętych.
– Komuny już nie ma, ale jeśli chcesz poznać historię swojej małej ojczyzny, to musisz wejść w tę historię, wcale nie łatwą. Historię burzliwą, ciągle nieznaną. Musisz wejść w tę historię, bo to jest historia twojej małej Ojczyzny, tej ziemi. Jeśli chcesz kochać Polskę i jej historię, to poznaj najpierw historię tego co się działo. Może nawet w twojej miejscowości. I cały dramat tej historii żołnierzy wyklętych polegał właśnie na tym i to się sprawdza właśnie na historii patrolu „Tygrysa”, żołnierzy poległych 70 lat temu w Osyskach, że do dzisiaj rodziny tych żołnierzy nie znają miejsca ich pochówku, swych synów, ojców czy może dziadków. Do dziś nie odkryto ich grobów. Tak jakby sprawcy ciągle się bali i nie chcieli się przyznać. Bali się, że zostaną oskarżeni, bo zostanie znaleziony bezsprzeczny dowód zbrodni, którą popełnili – mówił podczas homilii ksiądz Włodzimierz Piętka.

mil.

 

Więcej w papierowym wydaniu CC 

 

Pełna relacja fotograficzna z tego wydarzenia wkrótce naszym profilu na FB 

 

Znajdź nas na FB

Reklama
previous arrow
next arrow
Slider
Reklama
previous arrow
next arrow
Slider
Reklama
Slider
Reklama
Slider
Reklama
Slider
Ogłoszenie
Slider
Reklama
Slider
Reklama
Slider
Reklama
Slider
Reklama
Slider