Za kilka dni minie 70.rocznica śmierci żołnierzy Narodowego Zjednoczenia Wojskowego z Oddziału ppor. Mieczysława Dziemieszkiewicza “Roja” z patrolu st.sierż. Ildefonsa Żbikowskiego ” Tygrysa”. Te tragiczne wydarzenia działy się na terenie powiatu ciechanowskiego.

Z tej okazji w niedzielę, 23 lutego br. odbędą się uroczystości upamiętniające to tragiczne wydarzenie. Rozpoczną się one Mszą św. o godz. 12 w Kościele pw. Św Gotarda w Pałukach, która zostanie odprawiona w intencji poległych żołnierzy. Zostanie również odczytany Apel Poległych. Następnie zostaną złożone kwiaty pod symbolicznym pomnikiem przy kościele. Wydarzeniu będzie towarzyszyła wystawa sprzętu wojskowego 5 MBOT.

Następnie o godz. 15 w sali konferencyjnej Urzędu Gminy w Opinogórze zostanie otwarta wystawa historyczna opracowana przez zespół Festiwalu Filmowego NNW i Arkadiusza Gołębiewskiego. W dalszej części zaplanowano panel dyskusyjny „Ostatnia walka patrolu „Tygrysa”” z udziałem zaproszonych historyków.

Organizatorami uroczystości są: Parafia pw. Św. Gotarda w Pałukach, Społeczny Komitet Rodzin Poległych Żołnierzy NSZ i NZW oraz Dowódca 5MBOT płk dypl. Andrzej Wasielewski. Uroczystość została objęta Patronatem Honorowym przez : J.E. Ks. Biskupa Piotra Libierę, Ministra Obrony Narodowej – Mariusza Błaszczaka, Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych – Jana Józefa Kasprzyka oraz Wojewodę Mazowieckiego Konstantego Radziwiłła.

Determinacja w walce z komunistycznym reżimem, jaka towarzyszyła członkom patroli „Roja” widoczna była w każdej niemal potyczce, których w wyniku działań resortu bezpieczeństwa było coraz więcej. Jak w wielu podobnych sytuacjach, wspieranym przez okoliczną ludność partyzantom, jak na razie sprzyjało szczęście, jednak tak sytuacja nie mogła trwać długo. 24 II 1950 r. patrol st. sierż. Ildefonsa Żbikowskiego „Tygrysa” wykonał akcję zaopatrzeniową w kilku wsiach powiatów ciechanowskiego i przasnyskiego. Ukarano również chłostą aktywistów PZPR w Przywilczu i Nieborzynie, a następnie partyzanci zapadli na zaufanej kwaterze w gospodarstwie państwa Kołakowskich we wsi Osyski (gm. Bartołdy, pow. Ciechanów). Niestety, w wyniku działalności agentury, następnego dnia grupa operacyjna KBW i UBP otoczyła Osyski i w trakcie przeszukiwania zabudowań Kołakowskich natrafiła na kryjówkę, w której znajdowali się żołnierze patrolu „Tygrysa”. Drzwi do skrytki były zamknięte, więc dowódca plutonu KBW por.W. Baranowski oddał kilka strzałów w ich kierunku. Ukrywający się wyrzucili trzy granaty, co spowodowało panikę wśród żołnierzy, którzy musieli się wycofać. Zabudowania zostały ostrzelany przez wojsko pociskami zapalającymi. Zmusiło to partyzantów do wyjścia i zajęcia stanowisk w stodole, którą żołnierze także podpalili. Partyzanci, atakowani przez 2. kompanię 10. pułku KBW, bronili się w płonącym gospodarstwie, zadając straty atakującym. Dwóch żołnierzy KBW zostało zabitych, a trzech rannych. Wyjątkowo wymowny fragment tej walki opisany został w raporcie dowódcy grupy operacyjnej KBW:

[…] Banda ponownie otworzyła ogień, wydano rozkaz podpalenia sterty, w międzyczasie jeden z bandytów wybiegł z kryjówki do stodoły drugim wejściem, o którym nie było wiadomo, skąd zabił strz. Zientalaka, który zajmował stanowisko za stodołą. Drugi bandyta w tym czasie wszedł na strych stajni, obstrzeliwując obstawę, pozostali bandyci prowadzili ogień w kierunku podwórza. Zapalone zabudowanie poczęło się walić, zmuszając bandytów do ucieczki na podwórze, gdzie jeden z bandytów krzyknął: »My giniemy za Polskę Narodową, a wy za co komuniści?« Na to st. strz. Ratajczak odpowiedział: »Wy giniecie za Polskę kapitalistyczną, a my walczymy za Polskę Robotniczo-Chłopską, za Polskę Ludową«, po czym bandyci […] zostali zabici.”

W walce w Osyskach padł cały czteroosobowy patrol „Tygrysa”. Prócz dowódcy polegli:kapral Józef Niski “Brzoza”; kapral Henryk Niedziałkowski “Huragan”; kapral

Władysław Bukowski “Zapora”.

Rodzina Państwa Kołakowskich za kwaterowanie żołnierzy zbrojnego podziemia antykomunistycznego poniosła odpowiedzialność zbiorową. Ojciec Bronisław Kołakowski i syn Zdzisław byli kilka miesięcy okrutnie przesłuchiwani w więzieniu na ul. Rakowieckiej w Warszawie, wykonano wyrok śmierci, a ich ciała są poszukiwane na tzw. Łączce. 17 letni Jerzy był przesłuchiwany w ciechanowskim Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego przez ponad dwa miesiące, a po zwolnieniu zmarł w ciągu miesiąca. Matka, Pani Maria Kołakowska i dwie córki, Irena i Teresa dostały wyroki więzienia od 10 do 15 lat, zwolnione po amnestii, przebywały w okrutnych warunkach w więzieniu od 5 do 6 lat każda. Gospodarstwo Państwa Kołakowskich w Osyskach oraz wszelkie mienie zostało skonfiskowane na Skarb Państwa. To najbardziej okrutnie potraktowana przez aparat bezpieczeństwa rodzina na Mazowszu północnym.

Znajdź nas na FB

Reklama
previous arrow
next arrow
Slider
Reklama
previous arrow
next arrow
Slider
Reklama
Slider
Reklama
Slider
Reklama
Slider
Reklama
Slider
Reklama
Slider
Reklama
Slider
Reklama
Slider